Działalność polityczna
Platforma Obywatelska
Koniec roku 2000 przyniósł przesilenie w centrum i na prawej stronie polskiej sceny politycznej. Kryzys AWS uświadamiał pilną konieczność utworzenia nowoczesnej formacji centroprawicowej. Z taką ofertą zwrócił się do członków UW Donald Tusk, ale została ona odrzucona. Grudniowy zjazd Unii wybrał kontynuację formuły partii centrum, skierowanej do wąskiego kręgu wyborców. W tej sytuacji Donald Tusk, wraz z grupą zwolenników swojej koncepcji, rozpoczął budowę nowej formacji - Platformy Obywatelskiej. Wśród nich byłem i ja. Wystartowałem z listy PO w wyborach do Sejmu i w 2001 r. zostałem wybrany w okręgu wrocławskim na posła Sejmu IV kadencji. Od listopada 2001 r. jestem członkiem Zarządu Regionu Dolnośląskiego Platformy Obywatelskiej. W 2006 zostałem wiceprzewodniczącym PO na Dolnym Śląsku, a od lutego 2008 – po ustąpieniu Grzegorza Schetyny z funkcji przewodniczącego -kieruję regionalną strukturą tej organizacji. Od października 2003 jestem też Przewodniczącym PO we Wrocławiu. To już moja druga kadencja w tej roli. Jestem również członkiem Rady Krajowej PO. W pierwszej połowie 2003 r. organizowałem pod hasłem "Tak. Dla Polski" kampanię Platformy Obywatelskiej przed referendum w sprawie przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. W 2005 r. kierowałem kampanią wyborczą Donalda Tuska kandydującego na Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej.
Unia Wolności
Lata 90. były także okresem budowania nowej partii - Unii Wolności, która powstała z połączenia Unii Demokratycznej oraz KL-D. W UW pełniłem kolejno funkcje: sekretarza, wiceprzewodniczącego oraz przewodniczącego regionu wrocławskiego. Przez cały czas członkostwa w UW byłem również członkiem Rady Krajowej tej partii. Swoją działalność w UW zakończyłem na funkcji przewodniczącego Klubu UW w Sejmiku Dolnośląskim, do którego zostałem wybrany w roku 1998.
W Sejmiku uczestniczyłem w pracach dwóch komisji problemowych: Komisji Rozwoju Turystyki, Sportu i Rekreacji (której przewodniczyłem) oraz Komisji Współpracy Zagranicznej.
Kongres Liberalno - Demokratyczny
Na początku lat 90. wstąpiłem do Kongresu Liberalno - Demokratycznego, który był partią zdecydowanych zwolenników szybkiego poszerzania w Polsce obszarów wolności. Temu środowisku jestem wierny do dzisiaj, co nie oznacza, że nasze ówczesne - dla niektórych wręcz rewolucyjne - poglądy nie uległy w tym czasie ewolucji.
W 1992 r. zostałem sekretarzem wrocławskiego oddziału KL-D. Rok później stałem się członkiem władz krajowych tej partii, a w 1994 - przewodniczącym KL-D w województwie wrocławskim.
Pełniąc tę funkcję brałem udział w tworzeniu samorządowej koalicji centroprawicowej, która w 1994 r. - pod nazwą Wrocławska Koalicja Obywatelska "Wrocław 2000"- zdobyła 50% miejsc w Radzie Miejskiej i rekomendowała Bogdana Zdrojewskiego na funkcję Prezydenta Wrocławia. Jestem dumny z tego, że kierowałem zwycięską kampanią tej koalicji.
Niezależne Zrzeszenie Studentów
Już na pierwszym roku studiów wstąpiłem do Niezależnego Zrzeszenia Studentów (NZS), wówczas organizacji opozycyjnej i z tego powodu - nielegalnej. Przez prawie dwa lata (1986-88) działałem w podziemiu, kolportując niezależne wydawnictwa. W maju 1988, po tym jak milicja zaatakowała strajkujących robotników w Nowej Hucie, współorganizowałem wiece i strajki protestacyjne. Od tej pory stałem się jawnym przedstawicielem podziemnego NZS. Celem naszej działalności była zmiana ówczesnego systemu politycznego. Domagaliśmy się podstawowych praw: wolności słowa, prawa do tworzenia i działania niezależnych organizacji, a zwłaszcza legalizacji "Solidarności" i naszego NZS. W związku z tą działalnością byłem zatrzymywany przez milicję i przetrzymywany w areszcie.
To były "romantyczne" lata walki, które szczęśliwie przypadły na okres historycznego przełomu. Jako jedno z niewielu pokoleń w polskiej historii doczekaliśmy się pozytywnego finału. Na naszych oczach Polska zmieniła się w kraj wolny i demokratyczny. Będąc przewodniczącym NZS na Uniwersytecie Wrocławskim oraz członkiem krajowych władz tej organizacji, uczestniczyłem w ważnych wydarzeniach o znaczeniu historycznym. Jednym z przykładów może być na przykład zaproszenie do udziału w obradach Okrągłego Stołu (tak zwanego "podstolika" ds. młodzieży), z którego nie skorzystałem, uznając wówczas tamtą formułę rozmów z władzami za niesatysfakcjonującą.