Poseł Jacek Protasiewicz wraz z Hansem Gertem Poetteringiem, byłym Przewodniczącym Parlamentu Europejskiego i od niedawna Prezesem Fundacji Konrada Adenauera podczas mijającego weekendu odwiedzili Mińsk. Celem tej wizyty było zapoznanie się z sytuacją organizacji pozarządowych oraz partii demokratycznych na Białorusi.
Część spotkań poświecone było szykanom wobec działaczy Związku Polaków na Białorusi. Najpierw prezes Związku Andżelika Borys oraz Przewodniczący Rady Naczelnej Andrzej Poczobut zreferowali gościom przebieg ostatnich wydarzeń wokół Domu Polskiego w Iwieńcu oraz spółki Polonica w Grodnie, a następnie Jacek Protasiewicz udał się do Iwieńca na spotkanie z lokalnymi działaczami ZPB. W domu pani Teresy Sobol – przewodniczącej oddziału ZPB w Iwieńcu - rozmawiał z osobami, wobec których milicja białoruska użyła siły wyprowadzając z budynku oraz zapoznał się z dokumentacja ponad rocznych szykan administracyjno - finansowych, które spotkały osoby prowadzące Dom Polski w Iwieńcu.
- To przygnębiająca historia nękania przez autorytarny reżim prawdziwych społeczników, starszych ludzi, którzy nie angażują się w politykę, a jedynie poświęcają się popularyzowaniu kultury i języka polskiego. Dzięki własnej inicjatywie oraz materialnemu wsparciu Polaków z kraju i z Londynu, wyremontowali oni ruinę w centrum miasta, zamieniając ja w tętniące życiem miejsce spotkań Polaków. Jednak białoruska władza nie jest w stanie tego uszanować. Od wielu miesięcy szukano haków w dokumentacji finansowej, a jak ich nie znaleziono, to posunięto się do sfałszowania wyborów, a następnie użyto siły wobec kilkunastu emerytów opowiada Protasiewicz. To dla Polaków z Iwieńca prawdziwa tragedia, bo teraz Dom Polski maja prowadzić osoby, które maja kłopoty nie tylko z polszczyzną, ale też i znajomością historii. To najlepiej obrazuje jak słaby i śmieszny jest białoruski reżim. Przypomina mi to ostatnie podrygi komunistów PRL - dodaje.
Jak zapewnia Jacek Protasiewicz, po powrocie z Białorusi dokumentacja wspomnianych zdarzeń oraz działań reżimu przedstawiona zostanie deputowanym w Parlamencie Europejskim.