Polscy europosłowie zadecydowali o lokalizacji drugiego biura Parlamentu Europejskiego w Polsce. Spośród sześciu miast - kandydatów wybrany został ostatecznie Wrocław. - Wybór nie jest przypadkowy uznał Jacek Protasiewicz, który od początku lobbował za stolicą Dolnego Śląska.
Decyzja zapadła po głosowaniu naszych deputowanych, którzy długo nie mogli dojść do porozumienia ws. lokalizacji, bowiem każdy promował lokalizację w swoim okręgu wyborczym. Powód jest oczywisty - regionalne biuro, to duży prestiż dla miasta. Zgodę udało się jednak osiągnąć. Wybór europosłów będzie jeszcze musiała zaaprobować Komisja Europejska - zastrzegła rzeczniczka przewodniczącego PE Jerzego Buzka. Polska, jako duży członek Unii Europejskiej, ma prawo do dwóch biur PE. Pierwsze znajduje się w Warszawie.
- Na tę decyzję duży wpływ miały liczne listy z poparciem, zarówno ze strony młodzieży wrocławskiej, jak i europejskich polityków takich jak Vaclav Havel czy Aleksander Milinkiewicz. Dolnośląscy politycy dowiedli też, że potrafią działać ponad podziałami, gdy w grę wchodzi interes regionu. Nie miało znaczenia, że Pani Lidia Geringer de Oedenberg jest z lewicy a ja z prawicy. Potrafiliśmy działać razem i dzięki temu udało się nam przekonać większość posłów do naszego miasta. To samo mogę powiedzieć o współpracy z Prezydentem Rafałem Dutkiewiczem, z którym współpraca układała się wzorowo nie ukrywa zadowolenia polityk PO.